Wspominałem w poprzednich artykułach, że postanowienia indeksujące/denominujące kredyt do franka mogą zostać uznane za nieważne lub abuzywne. Są to dwa różne pojęcia, ale skutek dla Frankowicza jest ten sam. W takiej sytuacji bowiem kredyt jest przeliczany tak jakby od początku był kredytem złotówkowym, bez przeliczania do waluty obcej. Kwota o jaką wzrosło nasze zadłużenie względem banku w związku ze wzrostem kursu franka szwajcarskiego ulega zmniejszeniu tak jakby nigdy nie nastąpiło przeliczenie do franka. Zwiększenie rat kredytu związane ze wzrostem kursu franka uznawane jest jako nadpłata nominalnej kwoty kredytu.

W rzeczywistości zwiększone raty kredytu udzielonego w latach 2006-2009 wywołane wzrostem kursu franka powodują, że kredyt jest przed te wszystkie lata spłacony w całości lub w znacznej części. Pomimo braku klauzul waloryzacyjnych w umowie kredytu oprocentowanie kredytu pozostaje bez zmian i składa się ze stawki LIBOR oraz stałej marży banku. Więcej na ten korzyści dla Frankowicza płynącej ze stwierdzenia nieważności klauzul waloryzacyjnych w umowie kredytowej w jednym z kolejnych artykułów.