Kredyty frankowe są sprzeczne z definicją kredytu zawartą w prawie bankowym, która przewiduje, że w umowie kredytu bank ma prawo żądać zwrotu udzielonego kredytu oraz zapłaty odsetek i prowizji. Mówiąc inaczej – bank może żądać zwrotu dokładnie takiej sumy pieniężnej jaką fizycznie przelał na konto kredytobiorcy powiększonej wyłącznie o odsetki i prowizje. Składowymi raty każdego kredytu jest część kapitałowa, czyli zwrot części pożyczonej sumy pieniędzy, oraz część odsetkowa, na którą składa się LIBOR plus marża (wynagrodzenie) banku. Zgodnie z prawem bankowym kwota udzielonego kapitału powinna być równa sumie części kapitałowych wszystkich rat kredytu.

W kredytach frankowych bank żąda zwrotu kwoty większej niż kwota udzielonego kredytu (kwota, którą otrzymaliśmy), gdyż dochodzi do zwiększania wysokość kredytu w związku ze wzrostem kursu waluty obcej. Bank powiększa Frankowiczom kwotę kredytu udzielonego w złotówkach, proporcjonalnie do wzrostu kursu waluty obcej. Co więcej, od tak powiększonej kwoty kredytu oblicza również odsetki, podczas gdy odsetek można żądać wyłącznie od rzeczywiście udzielonego kapitału. Taka konstrukcja jest sprzeczna z prawem bankowym, a umowa kredytu powinna zostać uznana za nieważną.