Pisałem już o prawnych konsekwencjach doprowadzenia sporu sądowego przeciwko bankowi do wydania wyroku stwierdzającego, że udzielony umowa o kredyt we frankach szwajcarskich jest nieważna. Jednakże przeprowadzając dziesiątki rozmów z Frankowiczami a nawet prawnikami bankowymi świadcząc pomoc Frankowiczom zauważyłem, że zrozumienie rzeczywistych konsekwencji takiego sukcesu nie jest łatwe i oczywiste. Co zatem w praktyce oznacza dla Frankowicza ustalenie przez sąd powszechny, że umowa o kredyt frankowy jest nieważna.
Nieważność umowy kredytu we frankach powoduje przyjęcie fikcji prawnej, że kredyt frankowy nigdy nie został udzielony. Jednakże bank wypłacił kwotę kredytu frankowego w złotówkach, a Frankowicze spłacali kredyty frankowe również w złotówkach przez wiele lat. W znaczeniu prawnym wypłata kwoty kredytu stanowi świadczenie nienależne, które kredytobiorca powinien bankowi zwrócić w wysokości nominalnej. Jeżeli np. Frankowicze otrzymali kredyt frankowy na zakup domu w kwocie 1.000.000 zł w roku 2007 a obecnie po 10 latach spłaty nadal pozostaje dług z tytułu kredytu frankowego w wysokości 1.300.000,00 zł, to bank może żądać zwrotu zaledwie 1.000.000 zł pomniejszonego o spłacane raty kredytu frankowego. Po 10 latach spłaty przez Frankowiczów kredytów we frankach okazuje się, że dług względem banku zmalał do przeciętnie 600.000 zł. Nie muszę podkreślać, że jest to ogromna różnica w wysokości długu względem banku. Niemniej jednak to dopiero początek korzyści jakie niesie pomoc Frankowiczom.
Kredyty frankowe były udzielane w latach 2006 – 2009, czyli przeciętnie ko 10 lat temu. W momencie unieważnienia umowy o kredyt we frankach bank musi wystąpić do sądu z pozwem, w którym zażąda zwrotu kwoty kredytu frankowe. W powyższym przykładzie bank musi złożyć pozew o 600.000 zł przeciwko Frankowiczowi. Czy bank wygra taką sprawę przed sądem? Otóż bank przegrałby sprawę o zwrot kwoty kredytu od Frankowicza ze względu na przedawnienie roszczenia banku. Przepisy o przedawnieniu roszczeń mówią, że bank jako przedsiębiorca może żądać zwrotu roszczenia przez 3 lata od momentu, w którym roszczenie powstało. Jeżeli umowa o kredyt we frankach została zawarta np. w 2007 r. a następnie uznana za nieważną to roszczenie banku o zwrot tej kwoty przedawniło się po 3 latach od dokonania przez bank przelewu kredytu.
Reasumując powyższe należy stwierdzić, że w przypadku unieważnienia przez sąd umowy o kredyt we frankach Frankowicz nie musi zwrócić bankowi otrzymanego kredytu w ogóle. W podanym powyżej przypadku kredytu frankowego na 1.000.000 zł, gdzie po 10 latach spłaty Frankowiczom pozostało do spłaty 1.300.000 zł, unieważnienie umowy o kredyt frankowy spowoduje brak konieczności zwrotu bankowi jakiejkolwiek kwoty. Korzyścią dla Frankowiczów w takim przypadku byłaby zatem kwota 1.300.000 zł. Zadam w tym miejscu pytanie – czy warto wnieść pozew frankowy przeciwko bankowi?